﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Nowa inicjatywa”> 
<author_1=”Zygmunt Broniarek”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="5">
<date=”1954-05-17”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
W przeciwieństwie do przemówienia ministra Mołotowa, wczorajsze wystąpienie pana Bidault nie odznaczało się dążeniem do trwałego i pokojowego uregulowania problemu Indochin. Porównując oba przemówienia, koła dziennikarskie w Genewie dochodzą do następującego wniosku: wystąpienie ministra Mołotowa zmierza do uregulowania całości problemu indochińskiego, natomiast przemówienie ministra Bidault ogranicza się tylko do wąskich kwestii militarnych. 
Cel takiego wąskiego postawienia sprawy jest więcej niż jasny. P. Bidault chodzi najwidoczniej o to, by francuski korpus ekspedycyjny mógł wykorzystać przerwanie działań wojennych dla nabrania oddechu i ponownego podjęcia walki zbrojnej. Istnieje zresztą w tej dziedzinie niezmiernie przekonywający precedens. 14 września 1946 r. podpisany został układ o „modus vivendi” — między Francją a Wietnamską Republiką Demokratyczną. „Modus vivendi” posłużył wtedy kolonizatorom francuskim właśnie dla nabrania oddechu. Gdy tylko przygotowania wojenne zostały ukończone, wojska francuskiego korpusu ekspedycyjnego napadły na Wietnamską Republikę Demokratyczną i w ten sposób rozpoczęły krwawą wojnę, która trwa do dnia dzisiejszego. Obecnie — niebezpieczeństwo takiego obrotu sprawy jest tym większe, że koła rządzące Stanami Zjednoczonymi bynajmniej nie ukrywają swych zamiarów rozszerzenia wojny indochińskiej. Faktycznie zaś już obecnie interweniują one bezpośrednio w tej wojnie. 
W tych warunkach jest rzeczą oczywistą, że tylko uregulowanie całokształtu problemu pod względem militarnym i politycznym może istotnie doprowadzić do trwałego pokoju w Indochinach. Zaś podstawą takiego rozwiązania musi być uznanie niepodległości narodów w Indochinach.
W kołach dziennikarskich podkreśla się w związku z tym, że warunki jakie wysunęła delegacja demokratycznego Wietnamu są nacechowane umiarem. Jej podstawowy postulat — uznanie niepodległości i suwerenności Wietnamskiej Republiki Demokratycznej — został przecież uznany i podpisany przez Francję jeszcze aktem z 6 marca 1946.
</support> 
</status> 
</period>
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 

